Większość filmów ślubnych zaczyna się tak samo: ujęcie z drona, suknia na wieszaku, zbliżenie na perfumy i wiązanie krawata. Zamiast powtarzać te same schematy, szukam Waszych zainteresowań i codzienności. Chcę zobaczyć Waszą autentyczną energię. Jeśli Waszą pasją są motocykle, konie albo treningi – tam zaczynamy. Możemy wyjść na spacer z psem, pograć w piłkę ze świadkiem albo po prostu pośmiać się przy kawie.
Często zaczepiam też Was żeby nagrać kilka zdań. Jak się poznaliście, co Was łączy. Nie na siłę – po prostu chwila szczerej rozmowy, gdy czas na to pozwala. Te krótkie fragmenty Waszych głosów i opowieści sprawiają, że film nabiera głębi, której nie zastąpi żadna muzyka. Oglądając film po latach, widzicie siebie. Nie tylko ślub jako wydarzenie.
Martwicie się, czy na filmie zostanie cokolwiek z atmosfery wesela poza ładnymi obrazkami? Chcę, żebyście słyszeli prawdziwe brzmienie zespołu, energię DJ-a i spontaniczne reakcje gości. Zobaczycie fragmenty wesela 1:1, w których obraz współgra z dźwiękiem prosto z sali. Dzięki temu po latach nie tylko widzicie taniec, ale czujecie te same ciarki, które mieliście na parkiecie.
Dron zmienia skalę Waszego wesela i pokazuje to, czego z ziemi nie da się złapać. To ten moment, gdy wchodzicie na ceremonię w plenerze, a biała suknia ciągnie się po trawie, albo gdy tłum gości sypie kwiatami przy wyjściu z kościoła. Z góry widać rozmach: wjazd auta ślubnego, kolorowe dymy czy fajerwerki nad salą. Jeśli Wasze miejsce ma obłędne jezioro czy las obok – dron podbije ten klimat. Ale to też pamiątka – widok na dom rodzinny czy okolicę, w której dorastaliście, zostaje w filmie na lata.
Z kolei mała kamerka to narzędzie do zadań specjalnych. Działa tam, gdzie mnie nie ma. Często daję ją Wam do ręki już od przygotowań – jeśli macie ochotę coś skomentować albo nagrać vloga, macie pełną wolność. Montuję ją też w samochodzie albo wrzucam w sam środek zabawy na parkiecie. Dzięki temu w filmie pojawiają się momenty, których nikt inny by nie uchwycił – autentyczne, bliskie i nagrane z Waszej perspektywy. Zobaczcie ujęcia, które powstały tylko dlatego, że kamera była w rękach Pary Młodej lub gości.
Nikt nie chce być wyciągany na siłę przed kamerę, kiedy trwa najlepsza impreza. Dlatego nie ganiam za każdym gościem z mikrofonem i nie nagrywam osób, które nie czują się z tym komfortowo.
Rozmawiam z osobami, które mają na to ochotę, dobrze Was znają i czują totalny luz. Moje pytania często prowokują do śmiechu albo wzruszeń, a nie do recytowania wierszyków.
Dzięki temu zamiast banalnych życzeń, macie w filmie żywą relację bliskich Wam ludzi, którzy opowiadają o Was tak, jak tylko oni potrafią. Zobaczcie efekt.
Moja praca nie zaczyna się w dniu ślubu – ona zaczyna się w momencie, gdy decydujecie się mi zaufać. Nie chcę być dla Was obcym człowiekiem z kamerą, dlatego dostajecie ode mnie pełne wsparcie na każdym etapie przygotowań.
Zaczynamy od ankiety. Często słyszę od par, że pytam o rzeczy, o których sami byście nie pomyśleli. To nie tylko techniczne detale, ale pytania, które dają mi wgląd w Waszą relację i pomagają uświadomić sobie kwestie, które warto ogarnąć wcześniej.
Dostajecie też mój poradnik, który przeprowadzi Was przez przygotowania i dzień ślubu bez stresu. A przed samym wydarzeniem dopinamy szczegóły na konsultacji. Robię to po to, byście w dniu wesela mogli o wszystkim zapomnieć.
Pytacie czasem: „Skoro mamy sesję z fotografem, to Ty też tam będziesz?”. Tak – i obiecuję, że nie będziecie się nudzić. Nie każę Wam odtwarzać póz zapisanych w telefonie ani nagrywać trendów z Instagrama.
Nie interesuje mnie kopiowanie innych, interesuje mnie jacy Wy jesteście. Możemy wejść w modeling, jeśli to czujecie, ale równie dobrze możemy biegać, skakać, pić drinki na leżakach albo walczyć na miecze świetlne. Nie czekam na zachód słońca – sesję możemy zrobić przy neonie, lampkach na tarasie albo reflektorach auta.
Liczy się Wasza energia, a nie idealny kąt padania światła. Wychodzimy na 5 albo 30 minut – tyle, ile chcecie. Zobaczcie na wideo, jak może wyglądać sesja, gdy jedynym scenariuszem jesteście Wy sami.
Kiedyś polegałem na świetle zastanym. Dziś używam własnego oświetlenia, dzięki któremu nie ograniczają Was warunki na sali czy pora dnia. Nawet jeśli wjeżdżacie z tortem w środek ciemnego ogrodu, na filmie będziecie widoczni idealnie, a obraz pozostanie czysty i wyraźny.
Doświetlam parkiet i przemowy tak, abyście zachowali naturalne kolory skóry, bez względu na oświetlenie sali. Dbam o to, by film oddawał klimat miejsca, ale najważniejsze momenty były po prostu czytelne i estetyczne.
Idealne rozwiązanie, jeśli zależy Wam na dyskrecji i krótkim filmie, gdzie ujęcia bywają spokojniejsze, a ja skupiam się na esencji wydarzeń. Pracuję solo, czasem wspierając się statyczną kamerą na statywie. Wymaga to pewnych kompromisów – nie da się być w dwóch miejscach naraz, ale pozwala Wam szybciej zapomnieć o obecności kamery.
Dwie osoby, to przede wszystkim większa różnorodność i dynamizm. Możemy jednocześnie nagrywać Waszą przysięgę z bliska i reakcje rodziców, albo łączyć ujęcia z ziemi i z powietrza. Dzięki temu mogę stworzyć dla Was dłuższy, bogaty w detale film (nawet 60 min), w którym akcja toczy się wielotorowo.
Zapomnijcie o wysyłaniu ogromnych plików przez chmury czy pendrive’y, które łatwo zgubić. Gotowy film otrzymacie w formie interaktywnej galerii online.
Pracuję na kamerach, które każde ujęcie zapisują się na dwóch kartach pamięci jednocześnie. Jeśli jedna zawiedzie – druga ma identyczną kopię.
Pracuję na kamerach, które każde ujęcie zapisują się na dwóch kartach pamięci jednocześnie. Jeśli jedna zawiedzie – druga ma identyczną kopię.
Mam też ze sobą zapasowy sprzęt, żeby żadna awaria nie przerwała mi pracy.
A po powrocie z wesela zawsze zgrywam materiał na dwa niezależne dyski.
Gotowy film dostarczam w jakości 4K.
Standardowa oferta mieści się w granicach 7-12 tys. zł. Ostateczna cena zależy od terminu, lokalizacji i Waszych potrzeb. Jestem elastyczny – dajcie znać, czego szukacie, a przygotuję propozycję dopasowaną do Waszej sytuacji.
Otrzymujecie kilkuminutowy klip (teledysk ślubny) oraz film (do 60 min) w formie estetycznej galerii online do pobrania. Dodatkowo przekazuję Wam pełne nagranie z dnia ślubu z niewykorzystanym materiałem.
Termin w umowie to maksymalnie 180 dni. Realny czas oczekiwania zależy od momentu w sezonie – filmy z wesel z początku roku oddaję znacznie szybciej.
Mieszkam pod Gdańskiem, ale nie ograniczam się do jednego regionu. Realizuję filmy w całej Polsce – odległość nie jest przeszkodą.
Podawana przeze mnie cena jest zawsze całkowita. Nie doliczam żadnych dodatkowych kosztów za paliwo czy nocleg, niezależnie od tego, w którym miejscu Polski odbywa się Wasz ślub. Od początku znacie koszt końcowy, bez żadnych niespodzianek.
Formalności możemy załatwić online lub osobiście. Termin jest zarezerwowany po podpisaniu umowy i wpłaceniu zadatku w wysokości 30%.
W razie nagłych sytuacji losowych nie zostajecie bez pamiątki. Gwarantuję zastępstwo innego operatora, który zrealizuje materiał zgodnie z moimi standardami.
Popularne daty, zwłaszcza soboty, znikają najszybciej. Na mojej stronie znajdziecie licznik wolnych miejsc na dany sezon – warto sprawdzić go na etapie planowania.
W ankiecie przedślubnej proszę Was o listę ulubionych lub ważnych dla Was utworów. Staram się je przemycić w montażu, aby film był w pełni Wasz.
Tak, posiadam legitymację potwierdzającą ukończenie kursu liturgicznego. Pozwala mi to na bezproblemową pracę w każdym obiekcie sakralnym.
Tak, istnieje taka możliwość jako opcja dodatkowa. Jeśli zależy Wam na pionowych formatach pod social media, dajcie mi znać.